środa, 29 lutego 2012

MANDALA PERFORMANCE FESTIVAL VIII EDYCJA - 15.04.2012

Państwowa Wyższa Szkoła Teatralna w Krakowie Wydział Teatru Tańca w Bytomiu

,,Jezioro Łabędzie”

Reżyseria i choreografia: Idan Cohen

Występują: Robert Buczyński, Natalia Dinges, Magdalena Fejdasz, Helena Gandżalian Paulina Giwer , Zuzanna Kasprzyk , Anna Kosiorowska , Jakub Krawczyk , Kamil Lipka Paweł Łyskawa , Nina Minor , Anna Raj , Robert Wasiewicz, Natalia Wilk


Z przyjemnością zapowiadamy najnowszy spektakl dyplomowy Wydziału Teatru Tańca w Bytomiu Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie. Premiera „Jeziora Łabędziego” miała miejsce 17 listopada 2011 roku na bytomskim wydziale PWST . Reżyserem i choreografem przedstawienia jest Idan Cohen, który tak mówił o spektaklu:

,,Moja wizja „Jeziora Łabędziego” przemawia do innych aspektów i wartości piękna i estetyki, niż ta przedstawiona w słynnej wersji w choreografii Mariusa Petipa i Leva Ivanova. Opowiada i przywołuje to, co zazwyczaj jest uważane jako normalne i przewidywane zachowanie. „Jezioro Łabędzie” jest jednym z najsłynniejszych i najbardziej znanych przedstawień w zachodniej kulturze, stanowi niewyczerpane źródło pomysłów, estetyki oraz skojarzeń. Jest silnym psychologicznym aspektem w procesie tworzenia i główną kwestią tożsamości, zachowania i wartości w każdej osobistej historii.

Łabędź albo raczej hybrydyzacja zwierzęcia oraz człowieka, męskość i kobiecość, człowieczeństwo i zwierzęcy popęd są inspiracją dla procesu tworzenia w tej zdefiniowanej arenie przepełnionej instynktami, pasją i marzeniami.

Czuję się zafascynowany przywołaniem na scenę innych, marginalnych i alternatywnych obrazów piękna, romansu i kulturowego zachowania – i to byłoby lepszym punktem odniesienia niż „Jezioro Łabędzie”, które prezentuje nieśmiertelny obraz romansu i piękna w naszej zbiorowej świadomości. Praca nad naszą wersją nie naśladuje oryginalnego „Jeziora Łabędziego” ale pokazuje je jako ikonę kultury, stworzoną wspólnie z studentami Wydziału Teatru Tańca. Ten proces tworzenia poszukuje wartości w „Jeziorze Łabędzim”, które są istotne w ich życiu, doświadczaniu teatru i przede wszystkim tańca. Demaskujemy świat tańca jakim jest współcześnie – z jego przyjemnościami, trudnościami, sukcesami i potrzebnym poświęceniem.”


Idan Cohen stworzył widowisko, które całkowicie zrywa z klasyczną wizją Jeziora Łabędziego. Pozbawia tancerzy tradycyjnych strojów baletowych, daje im możliwość zabawy ruchem, zwraca uwagę na inne kategorie piękna


Idan Cohen urodził się w 1978 roku w Izraelu w kibucu Mizra. Życie w kibucu (komunie gospodarczej) w znaczący sposób wpłynęło na artystyczny kształt życia i pracy Idana. Otrzymał stypendium, które umożliwiło mu studiowanie teatru i sztuk pięknych na „Art colony” w izraelskim Nagev. Jeszcze zanim dołączył do światowej sławy Kibbutz Contemporary Dance Company – zespołu założonego przez Yehudit Arnon, został zaangażowany do projektu filmowo-tanecznego autorstwa Lary Bersa, tancerki zespołu Bat-Seva – (Francja). Idan Cohen występował na całym świecie, w spektaklach słynnych choreografów, m.in.: Rami Be’er, Inbal Pinto, Ania Brod i inni. Począwszy od 2003 roku, z powodzeniem uczy, występuje i tworzy jako artysta niezależny, nagradzany w międzynarodowych konkursach choreograficznych. Wielokrotnie nagradzany m. in. podczas międzynarodowego konkursu tańca współczesnego (Sofia, Bułgaria), w konkursie „No Balet” w Ludwigshafen (Niemcy) czy też podczas „Solo Tanz Theater Festiwal” w Sztutgarcie (Niemcy). Prezentował swoje prace na całym świecie w USA, Niemczech, Holandii, Belgii, Włoszech, Bułgarii, Polsce, Tajlandii oraz Grecji. Był zapraszany do współpracy jako artysta gościnny, choreograf i nauczyciel przez: Cullberg Ballet w Szwecji, UCLA University Los Angeles, D.N.A & CPR – Theatre New York, AU Washington DC, ACDFA Boston, Amherst College MA, University of Massachusetts Dance Department, Smith College Dance Department, Mount-Holyoke college (USA), The Scottish Dance Theater (Dundee, Szkocja), Impactt w Wilrijk (Belgia), „Arabesque” w Sofii (Bułgaria), Międzynarodową Konferencję Tańca Współczesnego i Festiwal Sztuki Tanecznej w Bytomiu (Polska), The Jerusalem Academy oraz Suzanne Dellal Dance Center – Tel-Aviv (Izrael).


Miejsce pokazu:

Centrum Sztuki Impart

ul.Mazowiecka 17 Wrocław

Data: 15.04.2012

Godz: 19.00

Anna Piotrowska ,,Close to gate No. 5 (or landscape clitoris)”

MANDALA PERFORMANCE FESTIVAL VIII EDYCJA - 16.04.2012

Anna Piotrowska

Close to gate No. 5 (or landscape clitoris)

premiera: Studio 28, Mediolan, 29 maja 2011

koncepcja, kreacja i wykonanie: Anna Piotrowska

muzyka: Dario Congedo, Giulio Escalona, Anna Piotrowska

video: Mariano Leotta

przedstawienie przygotowane w ramach projektu DanceMe. (www.danceme.org)

produkcja: Perypezye Urbane Media Collective


Przedstawienie “Close to gate No.5 (or landscape clitoris)” Anny Piotrowskiej powstało na zaproszenie Perypezye Urbane Media Collective z Mediolanu w ramach interdyscyplinarnego projektu DanceMe. Misją PERYPEZYE URBANE jest wspieranie badań zarówno dla sztuk wizualnych, jak i performatywnych. Do projektu zostało zaproszonych 6 performerów, 2 muzyków, 2 video artystów i krytyk. W ramach projektu w przeciągu roku powstało 6 przedstawień, które kolejno jedno po drugim powstawały w wyniku procesu twórczego. Poprzez pracę przez internet powstał cały system DanceMe wpierany i wspierający artystów.

Przedstawienie Anny Piotrowskiej jest piątym z kolei.

“Close to gate No. 5” jest swoistą obserwacją i uczestniczeniem w długim artystycznym procesie, często poddającym próbie przesuwanie granic własnych wartości artystycznych i jednocześnie łamiący bariery własnych przyzwyczajeń, ale w zgodzie z samym sobą.

DanceMe było wielką lekcją pokory i nauką słuchania i zrozumienia drugiego artysty.

Chaos konkretnych myśli, niekończąca się historia w obrębie „gate No. 5”. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością głębszego zrozumienia istniejącego pomiędzy słowami. Taniec jest narzędziem poruszającym emocje, wyobraźnię, jest narzędziem, które gra z fikcją i angażuje rzeczywistość.

Poprzez taniec można dotknąć przestrzeni. Można być wspieranym przez nią i można poczuć się wolnym w sztucznej wolności. Przyjemność bycia w systemie DanceMe znaczy bardzo wiele. Po pierwsze wszyscy w „systemie” są różni. Na samym początku istniała nadzieja, że można choć trochę zmienić siebie. Niestety i może na szczęście nie zdarzyło się to. Nie można pozbyć się własnej wrażliwości.

W przedstawieniu „Close to gate No. 5” znajdziemy odniesienia z perspektywy intuicji i gender – odniesienia do krajobrazu łechtaczki.



ANNA PIOTROWSKA (POLSKA)

Dyplomowana tancerka, choreograf, reżyser, nauczyciel tańca współczesnego, fundator i Prezes Zarządu Fundacji Rozwoju Tańca (eferte), założycielka “mufmi” w Warszawie. Pomysłodawczyni i koordynatorka wielu ogólnopolskich i międzynarodowych programów edukacyjno-kulturalnych. Zrealizowała ponad 50 przedstawień. Laureatka “SoloDuo Dance Festival” (Budapeszt 2005/2006), juror SoloDuo (2007-2010). Stypendystka British Council Awards 2004 – Young Polish Arts Entrepreneur. Producent przedstawień teatru tańca. Juror Doliny Kreatywnej programu TVP2 w dziedzinach taniec i animacja kultury. Występowała na scenach w Berlinie, Brukseli, Budapeszcie, Palermo, Sztokholmie i w Polsce na najważniejszych festiwalach tańca współczesnego w Polsce (Warszawa, Bytom, Kalisz, Lublin, Gdańsk, Poznań, Białystok i in.). Wielokrotny gość festiwalu SoloDuo Dance Festival (Budapeszt 2005-2010). W lutym 2008 roku zrealizowała dwie autorskie produkcje dla Polskiego Teatru Tańca w Poznaniu pt.: “farfalla” i “6 / 9″ . Realizacja ruchu w teatrze lalek i w teatrach w Szczecinie, Krakowie i Legnicy. Gość programu APAP VI, advancing performing arts project. Współpracuje obecnie z Orkesztika Foundation w Budapeszcie, Perypezye Urbane Media Collective w Mediolanie w ramach projektu DanceMe, z Samovarteateret z Norwegii.

Miejsce pokazu: Centrum Inicjatyw Artystycznych

ul.Sienkiewicza 8 a Wrocław

Data:16.04.2012

Godz.20.30

MANDALA PERFORMANCE FESTIVAL VIII EDYCJA - 16.04.2012

Anna Nowicka

Fire is raging in your hair

(Pożar szalejący w Twoich włosach)

Pomysł i choreografia: Anna Nowicka

Kreacja i wykonanie: Weronika Pelczyńska

Muzyka: Klaus Janek
Światła: Sandra Blatterer
Pomoc Dramaturgiczna: Christiane Berger
Premiera: 14 stycznia 2012 Festiwal Tanztage Berlin 2012
Produkcja: Tanztage Berlin, przy wsparciu Art Stations Foundation, Poznań, Instytutu Polskiego w Berlinie i HZT, Berlin


O spektaklu

You must concentrate upon and consecrate yourself wholly to each day, as though a fire were raging in your hair
Taisen Deshimaru

Współczesny człowieka w ciągłym ruchu: nieograniczony przestrzenią, czasem, przesuwa się swobodnie między rzeczywistością a światem wirtualnym. Ten stan rozdarcia między „tu i teraz” i „nie-tutaj” i nigdy nieustającej aktywności staja się tematem sztuki: fire is raging in your hair (Pożar szalejący w Twoich włosach).

Jak się odnaleźć w nieustannym potoku bodźców i informacji?

Czy można znaleźć odpoczynek i zakorzenienie w niekończącym się ruchu?

Na podstawie krótkiego spaceru, który staje się jedynym stabilnym elementem przedstawienia (warunek sine qua non) stworzony jest ruch w spektaklu. Na podstawie dwóch podstawowych działań - ciała poruszającego się w czasoprzestrzeni i pracy ze skojarzeniami (wyobraźnią, snem i szamanizmem), autorki próbują zrozumieć, jak pomimo zaangażowania w ciągle zmieniającą się rzeczywistość zachować stabilność.


Anna Nowicka - tancerka, choreograf, pedagog i psycholog, absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, Salzburg Experimental Academy of Dance, dyplomowany instruktor tańca współczesnego. Brała udział w spektaklach tanecznych i teatralnych w Polsce i zagranicą. W Warszawie przez wiele lat uczyła się u Anny Godowskiej, uczestniczyła w projektach Przemysława Wasilkowskiego. Za jedno z najważniejszych dowiadczeń uznaje pracę z Malą Kline. W sezonie 2008/2009 uczestniczyła w Słowenii w podyplomowym programie Tomiego Janezica dla performerów, występowała gościnnnie w En-Knap Group. Nieustannie rozwija własne spektakle. Współpracuje z Draganą Alfirević. Obecnie studiuje choreografię w Berlinie.

Weronika Pelczyńska - urodzona 30.06.1985 w Warszawie. Absolwentka szkoły tańca SEAD (Salzburg Experimental Academy of Dance) w Austrii, inżynier Wydziału Inżynierii Produkcji Politechniki Warszawskiej. W latach 2008/2009 będąc członkiem zespołu Bodhi Project występowała w Austrii, Niemczech, Włoszech, Polsce, współpracując między innymi z: M. Kejzarem, J. Nelsonem, V. Justice, R. Hayden, E. Braun, T. Williamsem czy S. Sandronim. Doświadczenie sceniczne zdobywała przez ponad 3 lata w Teatrze Studio Buffo, oraz w produkcjach Teatru Tańca Mufmi w choreografii A. Piotrowskiej. W 2003 roku zdobyła złoty medal Mistrzostw Europy w disco dance formations z zespołem Volt. Ma również doświadczenie aktorskie związane z udziałem w kilku produkcjach telewizyjnych.

Od 2009 roku występuje w spektaklu „Prawa Półkula” w choreografii Marysi Stokłosy, współpracuje z zespołem Stephanie Thiersch Mouvoir z Kolonii oraz z zespołem Johannesa Wielanda w Kassel. W sezonie 2011 współpracowała m.in. z Davisem Freemanem czy Jozefem Fruckiem i Evangelią Kapetanea. Od lutego 2010 roku zaangażowana jest w tworzenie choreografii oraz ruchu scenicznego w sztukach teatralnych i filmie, pracowała między innymi z Agnieszką Glińską, Krzysztofem Stelmaszykiem, Barbarą Sass-Zdort, Jarosławem Gajewskim czy Robertem Jaroszem.

Miejsce pokazu: Centrum Inicjatyw Artystycznych

ul.Sienkiewicza 8 a Wrocław

Data: 16.04.2012

Godz.20.30

MANDALA PERFORMANCE FESTIVAL VIII EDYCJA














,,Taniec współczesny i performance to nie hermetyczna aktywność grupy entuzjastów, to zjawisko, które wyzwala konieczność zaufania sobie i innemu, kształtuje więc człowieka jako twórcę - otwartego na zmianę, skupionego i wrażliwego, umiejącego współpracować.”

Jadwiga Majewska


Główną ideą festiwalu jest prezentacja sztuki tańca współczesnego i performance. Różnorodność prezentacji artystów i wielokulturowość postaw twórczych – które łączą i mają polemiczny charakter są kluczowym elementem projektu. Do programu zaproszeni zostali artyści z Polski, ze Szwajcarii, z Włoch i Meksyku. Przedstawienia, które zaprezentujemy w trakcie trwania programu zapraszają do współudziału w podejmowaniu różnorodnych, ale istotnie współczesnych tematów. Dynamizm sztuki powoduje, że ortodoksyjne trzymanie się pojęć jest coraz mniej możliwe. Repertuar VIII edycji festiwalu jest bardzo różnorodny: meksykański artysta Desiderio Däxuni znajduje punkt wyjścia swojego pokazu w rytuale, Francesca Pennini ze swoją grupą zgłębia formuły i statusy przedstawień, dyskutując nad mechanizmami i zasadami, które nimi rządzą, międzynarodowy kolektyw Pink Mama Theatre z Berna analizuje problem tożsamości, alienacji, łączy w swoich działaniach taniec z muzyką, słowem i improwizacją. Sopocki Teatr Tańca zaprezentuje we Wrocławiu spektakl inspirowany twórczością Salvadora Dali , przedstawienie z uniwersalnym przesłaniem, ze świetną, abstrakcyjną scenografią, natomiast wyjątkowa artystka Sylwia Hanff w swoim solo ,,Arya” eksploruje butoh jako taniec medytacyjny. Anna Piotrowska w “Close to gate No. 5 (or landscape clitoris)” łączy ruch, taniec ze sztukami wizualnymi, eksperymentuje z przestrzenią. Performance ,,Have a Nice Hell” kolektywu Good Girl Killer pozbawiony jest teatralnych atrybutów i zbędnej estetyzacji. Całość to wariacja na temat strachu, we fragmentach tak emocjonalna, że aż absurdalna. Taniec i performance uważane są za dziedziny sztuki, które przekraczają granice i stanowią pola badawcze na użytek współczesności i przyszłości. Bez znajomości nowych choreografii, trudno ogarnąć zmiany w coraz bardziej interdyscyplinarnej sztuce współczesnej.

Adam Kamiński

Miejsca wydarzeń:

Centrum Sztuki IMPART
ul. Mazowiecka 17,

50-412 Wrocław


Centrum Inicjatyw Artystycznych

ul. Sienkiewicza 8a
50-335 Wrocław


Klub muzyczny Puzzle

ul. Przejście Garncarskie 2 / 2 piętro/

50-107 Wrocław

Data: 11.04 – 16.04.2012


Zapraszamy do Wrocławia

Projekt otrzymał dofinansowanie z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Mandala 2012

sobota, 23 kwietnia 2011

Mandala VII edycja 20-22.05.2011

Szczegółowy program:

20.05.2011 / Piątek/

Godz: 17.00

Spotkanie promujące książkę Wojciecha Klimczyka ,, Wizjonerzy ciała. Panorama współczesnego teatru tańca” - moderator spotkania: Marta Pulter

Miejsce: Kawiarnia Autograf w Centrum Sztuki Impart

Godz.19.00

Spektakl ,,Moskwa” z udziałem Dominiki Knapik i Dobrochny Krówki

Miejsce: Sala Teatralna w Centrum Sztuki Impart

21.05.2011 / Sobota/

Godz: 10.00 – 14.00

Warsztaty z improwizacji tanecznej

Prowadzenie: Konrad Szymański

Miejsce: Centrum Inicjatyw Artystycznych

Godz: 15.00 – 18.00

Warsztaty performatywno – taneczne

Prowadzenie: Marta Ziółek, Lisa Vereertbrugghen, Andrius Mulokas –

SNDO - Amsterdam

Miejsce: Centrum Inicjatyw Artystycznych

Godz: 19.00

Performance: Tango Argentino - Maria Dolores Silvestro ( Argentyna) i Konrad Szymański

Miejsce: Centrum Sztuki Impart

Godz: 19.30

Spektakl ,, Frame” Marty Ziółek

Obsada: Andrius Mulokas, Lisa Vereertbrugghen, Olivia Reschofsky

Solo Kacpra Lipińskiego ,,Testament”

Miejsce: Sala teatralna w Centrum Sztuki Impart

22.05.2011 /Niedziela/

Godz: 10.00 – 13.00

Warsztaty – Tango argentyńskie

Prowadzenie: Maria Dolores Silvestro ( Argentyna), Konrad Szymański

Godz: 14.00 – 17.00

Warsztaty taneczne - FIGHT GRAVITY DANCE

Prowadzenie: Kacper Lipiński

Godz: 18.00

Wykład o tańcu współczesnym – Julia Hoczyk

,,Od cielesności do polityczności. (A)dyskursywność ciała we współczesnym tańcu polskim”

Miejsce: Centrum Sztuki Impart

Godz: 19.30

I N E V O L U T I O N A R Y

Solo w wykonaniu Konrada Szymańskiego

Performance ,,Mleko” w wykonaniu Katarzyny Źejmo

Miejsce: Sala kameralna w Centrum Sztuki Impart

CENTRUM SZTUKI IMPART
50-412 Wrocław,
ul. Mazowiecka 17
Polska

CENTRUM INICJATYW ARTYSTYCZNYCH
ul. Sienkiewicza 8a
50-335 Wrocław

Zapisy, informacje o warsztatach: cia@cia.wroclaw.pl, art16@tlen.pl,

Tel: 666 533 665, 505 702 975

niedziela, 29 sierpnia 2010

Serdeczne podziękowania za udostępnienie dokumentacji fotograficznej z wydarzenia dla Janusza Matuszewskiego i Bartka Bieleckiego
Na zdjęciach poniżej: Sławek Bendrat, Ryuzo Fukuhara

Ciało - nieskończony potencjał artystyczny

O VI Mandala Performance Festival we Wrocławiu pisze Julia Hoczyk w Scenie.

«Wrocław słynie jako miasto tętniące życiem kulturalnym, przyjazne nie tylko osobom młodym, lecz przede wszystkim - ciekawym świata, otwartym na inne kultury i style życia. Odbywa się tu wiele imprez, aktywne są interesujące placówki, działają niepowtarzalne osobowości. W tej obfitości giną niekiedy imprezy znane mieszkańcom Wrocławia, lecz mało obecne w świadomości widzów ogólnopolskich. Należą do nich cykliczne przeglądy o charakterze taneczno-performatywnym Wibracje Taneczne1 oraz coroczny, interdyscyplinarny festiwal Mandala, o podobnym profilu. Przedsięwzięcia te możliwe są dzięki działalności niezwykłego pasjonata tańca współczesnego i performansu, Adama Kamińskiego.

Tej wiosny Mandala Performance Festival odbył się po raz szósty. Edycja została okrojona do dwóch dni, a dotychczasowe, typowo offowe przestrzenie zastąpiło jedno miejsce - Centrum Sztuki "Impart". Niewielka ilość wydarzeń przełożyła się jednak na ich jakość, a skondensowany program mógł tworzyć rozmaite punkty przecięcia. Zauważyć się dadzą stałe wątki, przewijające się w pracach twórców goszczących już na Mandali: autotematyczna, bliska tancerzom konceptualnym, refleksja nad statusem wykonawcy w przestrzeni sceny i krytyczne przyjrzenie się siatce zależności, w jakie są uwikłani performerzy (szwajcarsko-belgijski duet Delgado Fuchs); improwizowany taniec but, nawiązujący, podobnie jak poprzedni nurt, także do estetyki performansu (działający w Słowenii japoński tancerz Ryuzo Fukuhara i jego życiowo-artystyczna partnerka, specjalizująca się w sztukach plastycznych, Słowenka Martina Stirn).

Zdecydowanie odmienną, a zarazem najbardziej roztańczoną propozycją festiwalu było solo Norwega, Kennetha Flaka (znanego polskim widzom m.in. z udziału w spektaklach André Gingrasa, zwłaszcza "Hypertopii", "God Studies #3", przeplatane komentarzami na temat charakteryzowanych ruchem wykonawcy męskich bóstw wywodzących się ze skandynawskiej mitologii. Tancerz afirmuje tu zdecydowane, archetypiczne postacie, które umacniają obecne w życiu społecznym klisze zachowań i cech, jakie niemal na całym świecie przypisuje się męskości (m.in. siła, zdecydowanie, upór, spryt, skłonność do przemocy, itp.). Podczas przeplatanych z sekwencjami tanecznymi wstawek mówionych artysta komentuje je natomiast z wyraźnie wyczuwalną ironią, co oddaje nie tylko dystans, z jakim sam podchodzi do tematu, lecz także wskazuje na częściową dewaluację kulturowych mitów męskości. Uniemożliwia to pełne "wczucie się" widzów w klimat scen tańczonych, kreujących sugestywną atmosferę. Cały spektakl balansuje zatem - zarówno w wykonaniu, jak i w odbiorze - pomiędzy dystancjalizacją a utożsamieniem, fikcją a "tu i teraz" współczesnej publiczności teatralnej. Komentarze mogą ponadto stanowić wskazówki, jak interpretować medium tańca, aby oprócz konkretnych narracji (choć takie elementy u Flaka również dadzą się zauważyć) dostrzegać w nim także przemiany ciała w ruchu i rozmaite jakości ruchowego tworzywa. Związane są tu one z proteuszową naturą niektórych bóstw i ich aktywnościami (a poprzez nie - z żywiołami). Kolejnym poziomem zderzenia współczesności i mitu staje się obecny tak w warstwie werbalnej, jak i kinetycznej, dualny, ludzko-boski charakter mitologicznych bohaterów. W tańcu Flaka te przenikające się modalności realizują się poprzez unikalną technikę ruchową, bazującą na bardzo fizycznym, mocnym ruchu (o silnym przepływie energii wyczuwalnym nawet podczas łagodniejszych sekwencji), niejednokrotnie czerpiącym z metod pracy z ciałem, charakterystycznych dla wschodnich sztuk walki (warto wspomnieć, że tancerz zaczynał od mimu i teatru fizycznego, posiada też czarny pas ninjutsu). Dlatego nie będzie przesadą stwierdzenie, że za pomocą swojego tańca, w którym wcieleniu ulegają kolejni bohaterowie, m.in. Odin, Thor i Loke, artysta stwarza tu nie tylko kolejne barwne wizerunki - ruchowe portrety - lecz także całe światy, odbierane zarówno w sposób intelektualny, jak i energetyczny (podobnie jak u innego twórcy czerpiącego z nordyckiej mitologii, Eugenio Barby i jego Odin Theatret). Nie dziwi więc niezwykła kumulacja energii w zakończeniu, które staje się przywołaniem jednoczesnej kreacji i unicestwienia świata. Każdy krok i gest mają tu znaczenie, bo wiążą się z nimi być może niewidoczne, ale świetnie odczuwane - odbierane właśnie na poziomie energetycznym - dyspozycje tworzenia i niszczenia, obecności i nieobecności, potencje wspólne dla bogów i... tancerzy. Tym samym Flak odwołuje się również do rytualnych korzeni tańca i pyta o możliwość ich aktualizacji we współczesności.

"Pinku chirashi" (realizacja w ramach gdańskiego projektu Rezydencja - Premiera) to solo Polaka, Sławka Bendrata [na zdjęciu], dawnego tancerza Polskiego Teatru Tańca, na co dzień mieszkającego i pracującego w Szwajcarii. Tytuł po japońsku oznacza ulotki z reklamami usług prostytutek. Podobnie jak Flak, artysta nawiązuje w nim do kulturowo określonych wzorców męskości, dopełniając je silnym piętnem osadzonej w tamtej tradycji kobiecości. Nie czerpią one jednak z rodzimych korzeni, jak u Norwega, lecz z odległej Japonii. W zapowiedzi przedstawienia twórca podaje, że wyrosło ono z inspiracji częstym w tym kraju (a szczególnie jego metropoliach) zjawiskiem społecznym - pogrążaniem się przez młode pokolenie w wyimaginowanych światach mieszających fikcję i realność. Zabiegani yuppies pozbawieni są życia prywatnego, co jednak nie niweluje ich potrzeby bliskości i fizycznego kontaktu. Dlatego zachowują się w sposób paradoksalny: aby przełamać samotność i izolację, żyją w zamknięciu, oddając się fantazjom o bohaterkach mangowych komiksów i filmów - kobiet-lalek, spajających ze sobą pop-kulturę i tradycję. Niekiedy zaciera się więc granica pomiędzy światem na zewnątrz, a przeżyciami bohaterów, którzy w swoich marzeniach zaczynają się coraz bardziej utożsamiać z obiektami pragnień.

Bendrat za pomocą zupełnie odmiennych technik ruchowych niż Flak portretuje samotnego mężczyznę, wcielającego się w kolejne postacie z prywatno-kulturowego imaginarium. W swoim ruchu artysta łączy elementy klasyki, plastykę ciała, teatr ruchu i ekspresji oraz taniec współczesny. W pierwszej scenie bohater wykonuje taniec, który nasuwa na myśl solo próbującego odnaleźć się w nieprzystającej do siebie sytuacji łabędzia, a może przemienionego weń brzydkiego kaczątka? (akompaniamentem jest tu zresztą "Łabędź" Saint-Saensa). Pozostaje jednocześnie mężczyzną, budzącym litość, zachwyt i śmiech, jak i japońską pięknością (gejszą?), wpisującą się w specyficznie męskie wizje kobiecości, znajdujące swoje odzwierciedlenie w kobiecych rolach odgrywanych przez mężczyzn (jak dzieje się w klasycznych sztukach widowiskowych Japonii). W mocnym makijażu, butach na wysokim obcasie i we wzorzystym, krótkim kimonie, porusza delikatnie rękami, które stopniowo coraz intensywniej drżą i kołyszą się niczym łopoczące skrzydła. Nogi starają się zaś odtworzyć misterne pozycje i ruchy kobiece zaczerpnięte z zachodniego baletu. Dochodzi tu zatem do połączenia obu odniesień kulturowych, choć różnych, to na swój sposób zbieżnych, podobnie odcieleśniających ciało i kobiecość. W kolejnych scenach w ów kobiecy wizerunek wdzierają się zakłócenia - pojawia się m.in. owinięte bandażem na wysokości piersi, odsłonięte, męskie ciało i inny rodzaj ruchu - trudne jednak do jednoznacznego przyszpilenia, przyszycia łatki płci i charakteru. Artysta wykorzystuje tu takie atrybuty-znaki jak torba na zakupy, białe kartki papieru, czy pluszowa maskotka (rybka Nemo), zastępująca postać z mangi. Aby scharakteryzować typ postaci kreowanych przez Bendrata, można odwołać się do migotliwości opozycji kobiece/męskie: bohater i tancerz pozostają jednocześnie w pełni męscy, w niezwykle ujmujący sposób cytując, odgrywając (choć znacznie subtelniej niż np. drag queens) kobiecość. Rozmaitość stanów emocjonalnych postaci znajduje przełożenie na ekstremalne stany ciała, wzmacniane w ciągach kolejnych ruchowych sekwencji. Uzyskują one kulminację w bardzo długiej, hipnotycznej scenie z wygięciem ciała w pozycji mostka, mającej bardzo silne konotacje seksualne i nasuwającej na myśl rozpaczliwą, samotną ekstazę miłosną wobec pluszowej zabawki.

W działaniach tancerza i jego postaci przenikają się fantasmagoryczne (czy, lepiej, fantazmatyczne) wizje i amplifikowane ad absurdum czynności: m.in. wirtualne, nieco abstrakcyjne, coraz intensywniejsze i bardziej taneczne odmierzanie swojego ciała lub granie na nim jak na dziwnym instrumencie dętym, dokładnie w rytm słów japońskiej melorecytacji, co nasuwa na myśl tajemniczy i nieco solipsystyczny język gestów (jak w skodyfikowanym teatrze azjatyckim), tworzących intymny rytuał. Inne działania to rwanie białej kartki, jej kompensacyjne wpychanie sobie do ust i quasi-pozowanie w tej "charakteryzacji" - z groteskowo krzywiącą się lub uśmiechającą twarzą, oddające zapętlenie i pęd współczesnej egzystencji, a zarazem igrające z kanonami zarówno kobiecego, jak męskiego piękna, fizyczności.

Dramaturgia "Pinku chirashi" rozpięta jest na styku dwóch przecinających się osi tematycznych: dekonstrukcji przywołanego na początku wizerunku japońskiej piękności - a wraz z nim wielkiego kulturowego mitu, od lat niezmiennie fascynującego Europejczyków oraz uwikłanie bohatera w nakładające się na siebie rzeczywistości i normy społeczne.

Namiastką otwarcia pudełkowej sali stał się duet Ryuzo Fukuhary i Martiny Stirn, toczący się na korytarzu: choć w budynku, to przecież nie do końca wewnątrz właściwej przestrzeni, w jakiejś przestrzeni "pomiędzy" - "w" i zarazem "poza" - bardzo pasującej do estetyki liminalnego but. Zaprezentowany spektakl Gravity of the Reveries należy do popularnego w Europie i na świecie nurtu but improwizowanego, nie zaś choreografowanego, w Polsce w sposób konsekwentny uprawianego jedynie przez krakowską artystkę i japonistkę, Aleksandrę Capigę.

Na zielono-szarej posadzce korytarza, przypominającej rozoraną ziemię lub skałę, dwójka artystów kładzie się i przez pewien czas leży bez ruchu. Nadzy, umazani szaro-białą substancją (autentycznym pyłem z klifów słoweńskiego wybrzeża), wyglądają niczym cielesno-kamienne bryły - ludzie przemienieni w kamień, wtopieni z ziemię i dopiero uczący się, jak się od niej odłączyć i jak się poruszać. Dramaturgia pokazu została rozpisana na interferencję pomiędzy porządkiem horyzontalnym a wertykalnym i właściwymi im pozycjami ciała. Ciało niezwykle powoli pobudzane zostaje do ruchu, jaki ożywia na początku jego poszczególne, niewielkie części, toczy walkę z grawitacją i wzbierającą w nim energią, której wybuch wciąż jest odsuwany i powstrzymywany. Przede wszystkim jednak - podziwiany i celebrowany zostaje tu kształt ludzkiego ciała, ciała męskiego i ciała kobiecego, możliwości ich wzajemnych dopasowań i ułożeń, zarówno w zatrzymaniu, jak i podczas ruchu. A poprzez tę afirmację, pisana jest własnymi ciałami refleksja o dwuaspektowej naturze ciał ludzkich - funkcjonujących jednocześnie w sposób przedmiotowy oraz podmiotowy - i ich rozmaitych modalnościach. Subtelnie przenikają się one dzięki wykraczaniu poza to, co fizyczne i czysty biologizm, a nawet organiczność (m.in. kontrola i wysiłek, ulegające zaskakującemu przenicowaniu, przeniesieniu na wyższy poziom, co znajduje swoje zwieńczenie w naturalnym drżeniu najmniejszych mięśni Fukuhary i przypominać może finał słynnej sceny aktu całkowitego Ryszarda Cieślaka w "Księciu Niezłomnym" Jerzego Grotowskiego) z jednoczesnym nawiązywaniem do ciał i egzystencji jakichś pierwotnych istot oraz ich związku z naturą i otoczeniem. Dlatego nie zaskakuje (i nie taki jest, zdaje się, cel artystów) zakończenie, w którym tancerze stają obok siebie, wciąż pamiętając o ziemi dającej im oparcie, lecz zarazem pewnie wyprostowani i bardzo, po pokonaniu tej drogi, ludzcy.

Na finał festiwalu duet Delgado Fuchs (Nadine Fuchs i Marco Delgado) pokazał spektakl, który można uznać za najlżejszą propozycję Mandali, a jednocześnie jej znakomite podsumowanie. Jego twórcy brawurowo zakpili z samych siebie i z oczekiwań teatralnej publiczności, dodatkowo nasycając pokaz ironią na temat kulturowych stereotypów płci. Przedstawienie rozpadało się na nieco niespójne i jak gdyby podejmowane ad hoc quasi-improwizacje (w rzeczywistości dopracowane w najmniejszym szczególe) - kolejne numery, z rzadko spotykanym wdziękiem i nonszalancją ukazujące pomysły artystów na autoprezentację w przestrzeni sceny i realizację tanecznego solo lub motywów pozornie przygotowywanego właśnie spektaklu. Od rozgrzewki przed próbą i gimnastycznych popisów oraz żartów na temat wyglądu i pochodzenia tancerzy (a także ich związku z płcią), poprzez przytyki do pop-kultury i choreografii videoklipów, aż do subtelnej sceny tańca, w której oboje wykonawcy są nadzy, lecz atrybutów ich płci (tj. genitaliów) nie widzimy, gdyż zasłaniają je sobie nawzajem dłońmi. Manewrują ciałem, poszukując możliwości wspólnego ruchu w którym dominuje krok krzyżowy i drobne, ujmujące skoki - w taki sposób, aby widz nie miał szansy zobaczyć nic poza kawałkiem wygolonej skóry okolic intymnych. Tym samym do całkowitego obnażenia i afirmacji kształtu ciała-bryły, jakie zaproponowali Fukuhara i Stirn, rozegranych w tonie serio, Delgado Fuchs dołożyli ton buffo, zapraszając widzów do zabarwionej humorem refleksji (i autorefleksji), zakończonej wspólnym toastem, co stało się puentą dwudniowego święta tańca i performansu.

Już na podstawie zestawienia artystów znakomicie widać, że Mandala przynosi okazję zetknięcia się nie tylko z "gatunkami zmąconymi", najlepiej chyba charakateryzującymi współczesną kulturę, lecz także szansę zaobserwowania innych, równie powszechnych w artystycznym świecie tendencji: migracji twórców pomiędzy rozmaitymi krajami (a nierzadko również i kręgami kulturowymi) i ich wzajemnej współpracy oraz wymiany. Stanowi to zarazem gwarancję festiwalowego urozmaicenia, a nade wszystko umożliwia stały rozwój imprezy.

"Ciało - nieskończony potencjał artystyczny"

Julia Hoczyk
Scena nr 2/2010

Kenneth Flak - foto: Bartek Bielecki















Sławek Bendrat - foto: J.Matuszewski

Ryuzo Fukuhara - foto: Janusz Matuszewski

Mandala 2010 - Martina Stirn - foto: Janusz Matuszewski
















czwartek, 17 czerwca 2010

QUIET - 28.06.2010 - Centrum Sztuki Impart

Palestyńsko- izraelski projekt QUIET, który w Centrum Sztuki Impart będzie miał swoją wrocławską premierę. (28.06) jest nie tylko artystycznym, ale i politycznym wydarzeniem, spektakl zmusi nas do bezpośredniej konfrontacji z konfliktem, który obserwowany przez nas z oddali, dla czterech wykonawców stanowi treść codziennego życia.

Spektakl ma potencjał, aby być artystycznym elementem procesu pokojowego.

Opowieść o życiu w ciągłym napięciu, wykorzystuje unikalną formę języka ciała

Ruch odbywa się często na skraju dotyku, przestrzeń między nimi pełna jest napięcia emocjonalnego, jak gdyby to, co trzeba powiedzieć jest prawie nie do zniesienia.

Spektakl QUIET

,,QUIET”

Reżyseria, choreografia: Arkadi Zaides

Współpraca artystyczna: Joanna Leśnierowska

Wykonawcy: Rabie Khoury, Mohammad Mugrabi, Ofir Yudilevitch, Arkadi Zaides

Muzyka: Tom Tlalim

Scenografia: Klone

Światło: Firas Roby

Produkcja: Arkadi Zaides Dance Company, koprodukcja Arts Station Foundation / Poznan, Poland

przy wsparciu The Israeli Ministry of Education and Sport, The Choreographers Association, Teva Pharmaceutical Industries LTD, Israel Lottery Council For The Arts, The Rabinovitch Foundation, Polish Institute Tel Aviv, Rabeah Morkus Studio for Dance and Movement.

www.arkadizaides.com

Spektakl we Wrocławiu możliwy dzięki wsparciu Ambasady Izraela w Warszawie i Instytucji Kultury Wrocław 2016

Wydarzenie prezentowane we Wrocławiu w ramach międzynarodowego projektu

,, Floodwall”

Miejsce prezentacji:

Centrum Sztuki IMPART
50-412 Wrocław,
ul. Mazowiecka 17

Data : 28.06.2010

Godz: 19.00

Sekretariat
:
e-mail: impart@impart.art.pl
tel/fax.: (071) 343 29 62

Bilety: 20, 25 zł